wtorek, 4 listopada 2014

Regiony winiarskie Węgier - region Badacsony


Przysłowie staropolskie "nie masz wina nad węgrzyna" wskazuje na fakt, że Węgry były przez spory kawał czasu głównym i najbardziej cenionym dostawcą wina na polskie stoły. My spośród węgierskich win znamy zaledwie tokaji i egri bikaver, natomiast nasi przodkowie z pewnością dużo lepiej orientowali się w bogactwie gatunków węgierskich win.
Uprawy wina na Węgrzech sięgają czasów celtyckich i rzymskich. Później mnisi w średniowieczu sprowadzili nowe szczepy z Włoch i Francji. Turcy dali się we znaki gospodarce Węgier w XVI i XVII wieku. W XVIII wieku winiarstwo węgierskie odrodziło się na nowo, by wreszcie w XIX wieku zdziesiątkowała je epidemia filoksery. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo zainspirowało to ludzi do badań, których rezultatem było uzyskanie zdrowych i odpornych szczepów winorośli. W tej chwili przemysł winiarski na Węgrzech przeżywa swój renesans, w najbardziej renomowanych regionach powstały spółki z udziałem Włochów i Francuzów, którzy pomagają w udoskonalaniu technologii produkcyjnej wina. Dziś na terenie Węgier znajduje się 20 różnych regionów winiarskich, zróżnicowanych pod względem mikroklimatu, gleby. Każdy okręg winiarski ma swoje sztandarowe wino, a degustacja tego szlachetnego trunku odbywa się w przeuroczej scenerii zabytkowych piwniczek.
Chciałabym Wam opowiedzieć o Regionie Badacsony, który po tokajskim jest najsłynniejszy i najpiękniejszy na Węgrzech. Rozciąga się on nad jeziorem Balaton w otoczeniu wulkanicznej góry, która ma kształt ściętego stożka.
tutaj na zboczach wulkanu rosną winogrona, z których produkuje się wyśmienite białe wino,
Region Badacsony, Węgry 2013
Stoki góry Badacsony pokryte są przez soczystą zieleń winnic, przeplataną bielą zabudowań.
Wyruszyliśmy tam w połowie września 2013 na winobranie - zatrzymaliśmy się na campingu w miejscowości Badacsonytomaj, było już po sezonie, więc totalny spokój, gdzieniegdzie przyczepy campingowe niemieckich i holenderskich emerytów. Rozbiliśmy namiot, rozstawiliśmy stolik i krzesełka i ruszyliśmy zwiedzać okolicę.
na campingu, Badacsonytomaj, Węgry 2013
Czy możecie sobie wyobrazić, że na słonecznych stokach wygasłych wulkanów dojrzewają aromatyczne, w większości białe winogrona, owiewane wilgotnym powietrzem znad Balatonu.
spacerem wśród winnic, winobranie w toku, w oddali widać Balaton
Najsłynniejsze miejscowe wino to badacsonyi szurkerbarat - według mnie wyśmienity, delikatny w smaku, aromatyczny, z lekko wyczuwalną słodką nutą w smaku. Próbowaliśmy też innych rodzajów tutejszych win -  keknyelu, olaszrizling czy badacsonyj muskotaly. Keknyelu nie bardzo przypadł mi do gustu - cierpki i mocno wytrawny, natomiast muskotaly zniewalał swoim lekko ostrym smakiem.
w winiarni, Bdacsony, Węgry 2013
Świetnym rozwiązaniem okazało się zabranie ze sobą rowerów, mogliśmy przemieszczać się nimi po okolicy, zaglądając raz po raz do winiarni, na degustację wina. Bezpieczniej było wracać rowerem niż samochodem. Zajrzeliśmy prawie do wszystkich winiarni, zrobiliśmy mały rekonesans, aby wieczorem wyruszyć na "miasto".
przed winiarnią, zaraz w pobliżu domu Róży Szegedy
Przy każdej posesji jest ogród, w którym są uprawy winorośli, czasami zdarzają się rosnąć drzewa migdałowe, a wszędzie spokój, zieleń i porządek.
rowerowy, migdałowy szlak
Nie sposób nie trafić do winiarń - wszędzie znajdują się oznaczenia drogi, które przypominają swoim wyglądem znaki turystyczne. 
wszystkie drogi prowadzą do winiarni
Byliśmy już w przeddzień Badacsonyi Szuret (święta winobrania), już wtedy można degustować jednoroczne wino lub szprycery - czyli białe wino rozcieńczone wodą sodową, które w zależności od  proporcji wina mają różne nazwy.Wino tutaj rozlewane jest prosto z beczek znajdujących się w piwniczkach i winiarniach, bez siarczanów, niekonserwowane - smakuje wyśmienicie.

Można degustować je w ogródkach, na tarasach należących do winiarni. Można też wyjść na tyły posesji i pochodzić między winoroślami, ale trzeba uważać, aby nie zaplątać się w porozwieszane zielone siatki, które chronią owoce przed ptakami.

na tyłach winnic

W centrum Badacsonytomaj wznosi się kościół św. Emeryka - ta dwuwieżowa neoromańska świątynia została zbudowana cała z bazaltu w czasach bezlitosnej eksploatacji tego surowca z góry Badacsony. Kościół jest unikatem na skalę środkowoeuropoejską.

Z centrum Badacsonytomaj wychodzi szlak w kierunku Kamienny Wrot. Są to formacje skalne w kształcie kolumn i organowych piszczałek, utworzone w bazaltowej czapie skały. 
Szenet Imre templon cały z bazaltu, Badacsonytomaj, Węgry 2013
W Badacsony spacerując uliczkami wijącymi się wokół winnic, można dotrzeć wreszcie do barokowej zagrody zwanej jako Dom Róży Szegedy. Ten XVIII-wieczny dworek wraz z tłocznią win należał do aktorki Róży Szegedy, żony i muzy znanego węgierskiego poety, twórcy bajek i ballad - Sandora Kisfaludyego. Ta para poznała się podczas  święta winobrania w Badacsony.
dom Róży Szegedy, Badacsony, Węgry 2013
Wspinając się ścieżką na szczyt góry Badacsony omijamy ogromny blok bazaltu - Kamień Róży. Według miejscowej tradycji, jeśli chłopak i dziewczyna usiądą na nim tyłem do Balatonu, jeszcze w tym samym roku czekają ich zaręczyny. Cóż, potwierdzam moc działania bliskości tego kamienia - nie trzeba siadać tyłem do Balatonu, wystarczy być w pobliżu kamienia! Nasze zaręczyny odbyły się prawie w tym roku.
ulicą Szegedy Rosa, dochodzi się do Kamienia Róży
Węgry mnie zachwyciły - pewnie jeszcze tutaj będziemy wracać nie jeden raz, chociażby ze względu na winobranie, spokój, ciszę i piękno okolicy. 
schurkerbarat, Badacsony, Węgry 2013

11 komentarzy:

  1. Apetycznie przedstawiłaś ten kawałek Węgier. Enoturystyka- dobry sposób na wypoczynek. Popieram.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze jest opowiadania na kolejny wpis - także będzie się działo, pozdrawiam El

      Usuń
  2. Pięknie opisałaś swoją wycieczkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że się podoba, pozdrawiam
      El

      Usuń
  3. Jak pięknie! :)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, było naprawdę fantastycznie - może dlatego, że poza sezonem, mniej ludzi, chociaż na święto winobrania - turyści dopisali

      Usuń
  4. Taka wycieczka szlakiem wina to świetna sprawa i faktycznie w tym przypadku rower wydaje się lepszym i bezpieczniejszym środkiem lokomocji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rower owszem się przydaje, ale czasami warto postawić na własne nogi, bo od winnicy do winnicy i wtedy rower prowadzi ;-)
      obie miejscowości są położone blisko siebie, wiec i czasami zdarzało się iść piechotą :-)
      pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny, El

      Usuń
  5. Oj, Weęgry są piekne, byla tam co prawda cale wiki temu, ale bardzo milo wspominam ten czas :) I no winko tez maja niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wino mają naprawdę bardzo dobre, byłam w szoku - białe mnie oczarowało

      Usuń
  6. Nie miałam okazji próbować węgierskiego wina, chociaż razem z Węgrami spędziłam imprezowy wieczór. Fajne miejsce. Państwo może i nie jest znaczące w większej skali, ale ma sporo uroku i sentymentu historycznego.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawienie komentarza!
Uprzejmie proszę Użytkowników Anonimowych o podpisanie się chociaż imieniem lub nickiem, chciałabym wiedzieć jak się do Was zwracać.